
CZYLI ZJAWISKA DUCHOWE i PARANORMALNE ŚWIADECTWA
Dariusz Foint – właściciel firmy MaximumOdszkodowan.pl, który od 17 listopada 2012 roku związał się z branżą odszkodowań. Od tego czasu pomaga ludziom poszkodowanym w wyniku wypadków komunikacyjnych, wypadków przy pracy, wypadków w rolnictwie, itp. Wiele z tych wypadków, to ciężkie wypadki, a nawet i ze skutkiem śmiertelnym. Od początku współpracy z poszkodowanymi oraz z rodzinami ofiar skupia się nie tylko na aspekcie pomocy prawnej, medycznej i finansowej, ale także na wysłuchaniu powierzonych doświadczeń duchowych pokrzywdzonych osób. „Opowiedz nam swoją historię…” – a my powiemy Ci, co możemy dla Ciebie zrobić – to maksyma, która wyznacza pracę i kierunek działania autora ksiąki. Mając to na uwadze wyznacza nowe ścieżki w branży odszkodowań. Uczy jak postrzegać świat, aby rozumieć zjawiska duchowe.
Pewna dziewczyna wstała rano i poszła do swojej mamy. Miała 13 lat. Nigdy nie zdarzyło jej się, aby okłamała ją w jakimkolwiek sposób. – Mamo! Dziadek mi się śnił! – powiedziała… – Dziadek? A co Ci powiedział? – Że mam przebadać głowę… Matka przemilczała ten temat. Minęła doba. Córka kobiety
Są historie, które zadziwiają, są historie, które wzruszają, i te najgorsze – które przerażają. Zawsze zastanawiam się, jak bardzo powinienem ujawniać Wam historie duchowe, które – zawsze mając głęboką nadzieję – nie będą Was straszyć, bo nie taka jest w tym wszystkim rola tego fanpage oraz moja własna. Pewien samotny
„Od ponad dwudziestu lat jestem psychologiem sądowym i nie było takiego przypadku, którego nauka nie byłaby w stanie wyjaśnić. Ale… Był jeden przypadek, którego ja i moi koledzy nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć. Byłam w szpitalu na oddziale psychiatrycznym. Przebywała tam dziewczyna mająca dziwną, niezrozumiałą dla mnie przypadłość. Zresztą nie
Zjawiska duchowe i uczucia, jakie wokół nich pojawiają się, często budzą emocje, strach, lęk, ale i zaciekawienie, a jeśli zaciekawienie to i chęć rozwikłania tajemnicy…
Nadzieja i wzruszenie – to towarzyszy nam w przypadku czyjejś śmierci…
