Pewna dziewczyna wstała rano i poszła do swojej mamy. Miała 13 lat. Nigdy nie zdarzyło jej się, aby okłamała ją w jakimkolwiek sposób.
– Mamo! Dziadek mi się śnił! – powiedziała…
– Dziadek? A co Ci powiedział?
– Że mam przebadać głowę…
Matka przemilczała ten temat. Minęła doba. Córka kobiety ponownie do niej podeszła i powiedziała:
– Mamo! Znów dziadek mi się śnił!
– Dziadek? I co powiedział?
– Że mam przebadać głowę…
Ponownie milczenie, brak jakiejkolwiek reakcji… Trzeciego dnia sytuacja powtórzyła się. Tym razem matka zareagowała:
– Dziadek znowu Ci się śnił? To powiedz dziadkowi, żeby walił się…
I te 3 dni skończyły się takim oto podsumowaniem… Minął miesiąc. Dziewczyna któregoś dnia podeszła do mamy i powiedziała:
– Mamo, dziadek mi się śnił i powiedział, że nie będzie się walił, a Ty masz mi przebadać głowę…
Matka zdumiała, i kolejnego dnia udały się do lekarza rodzinnego. Tam matka dziewczyny urządziła sobie spektakl dając do zrozumienia, że córka wymyśla historię z dziadkiem. Lekarz rodzinny – kobieta – nie zbagatelizowała jej snów i skierowała ją na badania krwi oraz na RTG głowy. Niczego nie wykazały.
Minął kolejny miesiąc… Dziewczyna miała pierwszy epizod potężnego bólu głowy, migreny nie dającego się zwalczyć żadnym lekiem przeciwbólowym… Po czym zasnęła na 14 godzin. Ten stan zaniepokoił matkę. Kolejnego dnia udały się ponownie do lekarza rodzinnego. Tym razem pani doktor skierowała je do neurologa. Neurolog – również kobieta – pierwotnie nie działa i nie widziała podstaw do kierowania dziewczyny na jakiekolwiek badania. Po 45 minutowej kłótni, lekarz zdecydowała się w końcu skierować dziewczynę na badania TK głowy. Po miesiącu okazało się, że widoczny był jakiś cień na mózgu – neurolog przeprosiła matkę za kłótnię i zaprosiła je do gabinetu. Zleciła kolejne badania – rezonansu magnetycznego głowy. Okazało się: Glejak mózgu. W ciągu dwóch lat dziewczyna przeszła 4 operacje głowy i niestety, ale… zmarła. Jej choroba zaczęła się od historii duchowej wyrażonej w snach. Ale to, co działo się podczas 2 lat zmieniło życie wielu osób. Otóż dziewczynę nawiedzał duch, z którym rozmawiała… jak to wyglądało?
Odnoszę do książki „Historie duchowe przypadkowych osób”, która jest bezpośrednią kontynuacją książki „Historie duchowe po ciężkich wypadkach”, opisywane zjawiska duchowe dotyczą dziecka. Bo to właśnie rozdział „Historie duchowe dzieci” – poświęca im większą uwagę. Dzieci również mają swoje doświadczenia, będące niewytłumaczalnymi zjawiskami paranormalnymi, doświadczenia, które w jakiś sposób wpłynęły na ich własną rzeczywistość i zmieniły życie.